List do Mikołaja

Czy magia świąt może uleczyć złamane serca?

Świat sześcioletniej Asi kręci się wokół niezrozumiałych dla niej kłótni rodziców. Gdy mama postanawia zabrać ją i wyprowadzić się od taty, dziewczynka czuje się jeszcze bardziej zagubiona i samotna.

Zbliżająca się świąteczna atmosfera powoduje, że Asia wpada na pomysł wysłania listu do Mikołaja z prośbą, aby ukochana mama znowu zaczęła się uśmiechać. Plan był prosty: wymknąć się z domu, gdy mama i ciocia są zajęte rozmową, wrzucić list do skrzynki pocztowej i wrócić niepostrzeżenie. Wszystko mogłoby się udać, gdyby nagle nie rozpętała się zamieć śnieżna…

Na szczęście czujny pies sąsiada cioci Agaty wyniuchał sprawę, gdy tylko dziewczynka opuściła dom. Natychmiast zmusił swojego właściciela do wyjścia na zewnątrz i rzucił się na ratunek zagubionej dziewczynce. Czy jednak w tej sytuacji list dotrze do adresata i mama Asi zacznie się ponownie uśmiechać? I jaki udział będzie miał w tym wszystkim właściciel bohaterskiego psa?

Świąteczny blef

Jeden udawany związek, dwa zadziorne koty i cała masa nieplanowanych uczuć… Święta zapowiadają się naprawdę fantastycznie!

On szukał sposobu na zostanie w Nowym Jorku. Ona – małżeństwa z rozsądku. Oboje dostali znacznie więcej, niż planowali. 

Miles ma plan: przenieść się do Stanów, gdzie przeprowadziła się jego była razem z ich córką. Ellie też ma plan: zachwycać się magią świąt, utrzymać w ryzach dwa charakterne koty i… znaleźć męża. W przeciwnym wypadku rodzinny biznes ślubny przejmie jej brat Jordan. Właśnie zaręczył się z dziewczyną, która nie ogarnia niczego poza makijażem i kontem na Instagramie.

Gdy drogi Milesa i Ellie przecinają się w jednym z nowojorskich barów, rodzi się pomysł tak szalony, że aż… całkiem sensowny. Udawana relacja, świąteczna atmosfera, nieplanowana wycieczka do Londynu, kilka bardzo przekonujących pocałunków i mnóstwo rzeczy, które absolutnie, pod żadnym pozorem nie powinny się wydarzyć.

Ale kiedy w tle mrugają lampki londyńskiego Winter Wonderland, a w Nowym Jorku dwa koty spoglądają na swoich ludzi z podejrzliwą miną, wiadomo, że nic nie pójdzie zgodnie z planem.

Houdini

Obserwuje ją na każdym kroku. Nie przestanie, dopóki nie będzie należeć do niego.

Dla April Baldwin, studentki mieszkającej na kampusie w Asheville, to miał być kolejny zwykły dzień. Jednak wieczorny powrót do akademika przez mało uczęszczany most sprawił, że została wciągnięta w wir nieprzewidywalnych wydarzeń. Zamaskowany mężczyzna, którego przyłapała na pozbywaniu się dowodów zbrodni, od tej pory będzie podążał za nią krok w krok.

Gdy w okolicy zaczynają ginąć młode dziewczyny, April wie, że musi oglądać się za siebie. Tymczasem w jej życiu pojawia się chłopak, z którym zaczyna łączyć ją coś więcej niż przyjaźń… Ale człowiek w masce ma inne plany.

Obserwuje ją. Zaznacza granice. I nie zamierza dzielić się nią z nikim.

18+

Miałeś się nigdy nie pojawić

Niektórzy potrzebują więcej czasu, by znów nauczyć się kochać.

Oliwia nie szuka miłości – za dobrze wie, jak wygląda życie po stracie. Jednak wystarcza jedno spojrzenie Lucasa podczas wesela przyjaciółki, by coś w niej pękło. On niestety znika z jej życia równie nagle, jak się w nim pojawił.

Rok później los splata ich drogi ponownie – w samolocie do Nowego Jorku. Chwile, które miały stać się jedynie wspomnieniem, zamieniają się w dni pełne milczenia i trudnych do nazwania uczuć. W Zielonej Górze, gdzie wszystko się zaczęło, muszą podjąć decyzję, która może zmienić ich życie.

Tylko czy można pokochać jeszcze raz, jeśli to, co nas wiąże, to nie tylko uczucie – ale i tajemnica?

Zamarłam. Chociaż nigdy nie miałam z tym problemu, tym razem zabrakło mi języka w gębie. Na niego chyba moje milczenie podziałało zachęcająco, bo podszedł jeszcze bliżej. Wyciągnął dłoń w moim kierunku i palcem wskazującym uniósł mój podbródek.
– Pozwoliłaś sobie zapomnieć, że jesteś wyjątkowa, Oliwia. Mam nadzieję, że znajdzie się facet, który to doceni. To będzie prawdziwy szczęściarz…

Fragment powieści autorstwa Eweliny Dobosz pt.: „Miałeś się nigdy nie pojawić”.

Sezon na króliczka

Alicja Milewska, oddana pracy nauczycielka wychowania przedszkolnego, po godzinach pozwala sobie na odrobinę szaleństwa. Gdy pewnego wieczoru, przebrana za króliczka, rusza z przyjaciółką do klubu Rasputin, nie przeczuwa, jak bardzo ta noc odmieni jej życie.

W zatłoczonym lokalu poznaje Leona Dębińskiego – policjanta z wydziału dochodzeniowo-śledczego, który widział już zbyt wiele, by wierzyć w przypadki.

Między nimi od razu iskrzy, a pełna napięcia relacja szybko przeradza się w coś głębszego. Jednak gdy Alicja dowiaduje się o chorobie brata, a Leon trafia na trop siatki handlującej organami, ich uczucie zostaje wystawione na próbę.
Ona zrobi wszystko, by uratować Bartka.

On nie spocznie, dopóki nie dopadnie nieuchwytnego Ghosta.
Już wkrótce oboje trafią w sam środek brutalnej gry, w której stawką jest więcej niż jedno istnienie – i w której wystarczy jeden błąd, by stać się ofiarą…

Droga do władzy. Spin off Konsorcjum. Część druga

Nadchodzi dzień, w którym jedno z nich będzie musiało wybrać: miłość albo wolność.

Iga nigdy nie przypuszczała, że Zander stanie się jej największą słabością. Że mężczyzna, który miał być tylko epizodem w jej życiu, wywróci je do góry nogami. Po wszystkim, co się wydarzyło, powinna odejść. Wrócić do Berlina. Zapomnieć… Jednak co robić, gdy serce zaczyna odmawiać posłuszeństwa?

Zander wiedział, że uczucia do Igi mogą być jego zgubą, a każda chwila spędzona u jej boku to igranie z demonami przeszłości. W jego świecie nie ma miejsca na miłość. A już na pewno nie na miłość do kobiety, której obecność może zburzyć wszystko, co przez lata budował.

Gdy wydaje się, że gra dobiega końca, przeszłość uderza ze zdwojoną siłą. Wróg, który powinien zostać unicestwiony, powraca. Zander będzie musiał podjąć decyzję, która zmieni wszystko. Chronić Igę, zgodnie z powierzonym mu zadaniem, czy walczyć o nią do samego końca, nawet jeśli oznacza to życie z długiem, którego nie da się spłacić?

Wypatroszę wszystkich, jeśli zajdzie taka potrzeba. Każdego, kto stanie mi na drodze. Nie zdechnę, dopóki całe Konsorcjum i ONA nie będą moje. Nie ma siły, która mnie zdejmie z tej planszy, bo narodziłem się na nowo! Jako czystej krwi Dominic Alexandrow! Legendarny Aztek! Członek pieprzonego Szczytu Konsorcjum! Król tej organizacji! I nikt, absolutnie nikt, nie stanie mi na drodze do tronu, który tak bezprawnie mi odebrano!

Fragment powieści autorstwa A.S. Sivar pt. „Droga do władzy. Spin off Konsorcjum. Część druga”

No one needs to know

Czasem najtrudniej uciec od tego, co nosisz w sercu.

Nelie ma wszystko pod kontrolą – studiuje, pracuje i zaczyna sobie układać dorosłe życie. Jednak jej spokój bezpowrotnie znika w chwili, gdy dowiaduje się, że do miasta wraca Hunter – jej pierwsza miłość. Uczucie, które miało już wygasnąć… wciąż nie chce odejść.

Już pierwsze spotkanie wystarcza, by dawne emocje wróciły z siłą, której Nelie się nie spodziewała. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że Hunter to bliski przyjaciel jej brata i będzie częstym gościem w ich mieszkaniu. Unikanie go? Niemożliwe. Zapanowanie nad sercem? Jeszcze trudniejsze.

Czy Nelie znów zatraci się w uczuciu, które nigdy do końca nie zgasło?

Biały anioł

Igrasz z ogniem na własną odpowiedzialność

Chicago należy do dwóch rodzin: Bianchich i Mancinich. Choć nieustannie ze sobą rywalizują, chwilowo zapanował między nimi pokój. Nie oznacza to jednak, że zamierzają się spoufalać, wręcz przeciwnie – trzymają się od siebie z daleka. Przynajmniej do czasu…

Angel Bianchi, nazywana przez wrogów Białym Aniołem, nigdy nie chciała być mafijną księżniczką. Lata treningów uczyniły z niej żywą broń, która nie zawaha się nawet przed zadaniem bolesnej śmierci. Angel uwielbia mieć kontrolę, ale gdy pewnego dnia spotyka Federica Manciniego, czuje, że zaczyna ją tracić. Wszystko wskazuje na to, że skonfliktowane rodziny będą musiały zawrzeć ze sobą przymierze, by pokonać wspólnego wroga. Współpraca z kimś, kogo powinno się nienawidzić, nie jest łatwa, szczególnie gdy w grę zaczyna wchodzić obezwładniające pragnienie…

Jego palące spojrzenie jest czymś dziwnym. Widziałam podniecenie u wielu mężczyzn, wiem, jak na nich działam i jak to wykorzystać, ale jego ciemny wzrok to coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłam.
Pragnę go.
Przygryzam dolną wargę, prostuję plecy. Kiedy tylko jego wzrok ląduje na moich ustach, słyszę, jak wypuszcza powietrze. Mam cię, myślę, unosząc kącik ust.
– Szukałaś mnie? – Jego niski, seksowny głos wywołuje we mnie jeszcze silniejsze podniecenie niż jego wygląd.
– Chyba się pomyliłeś. Znamy się? – szepczę, stając na palcach, gdyż ledwo sięgam do jego ucha.

Fragment powieści autorstwa Aleksandry Możejko pt. „Biały anioł”

Race changer

W wyścigu o miłość nie ma nagrody za zajęcie drugiego miejsca.

Stella wychowała się na sielskiej farmie, ale życie zmusiło ją do podjęcia desperackiej decyzji. Po tragicznym wypadku jej mama zapadła w śpiączkę, a ojciec odwrócił się od niej. Dziewczyna ma tylko jeden cel – zdobyć pieniądze na leczenie, nawet jeśli oznacza to uwikłanie się w wyrachowany układ, zakończony małżeństwem dla pieniędzy.

Tak trafia do brutalnego świata Formuły 1, gdzie na jej drodze staje Sebastian Sinclair – charyzmatyczny kierowca, który właśnie zdobył tytuł Mistrza Świata. Ale los kieruje ją ku komuś zupełnie innemu.

Stella zostaje zatrudniona jako specjalistka od wizerunku dla kierowcy Ferrari – Nicka Russo – którego reputacja legła w gruzach po wycieku skandalicznego nagrania z jego udziałem. Nick najchętniej trzymałby Stellę jak najdalej od swojego najlepszego kumpla – Sebastiana. Dziewczyna uczepiła się go na dobre, a Nick zrobi wszystko, by trzymać ich na bezpieczny dystans.

Relacja między Stellą a Nickiem – początkowo oparta na niechęci – szybko przeradza się w napięcie, które uruchamia w nich emocje, jakich żadne z nich nie było gotowe poczuć. Czy Stella sprawi, że Nickowi uda się powrócić na szczyt? A może to właśnie ona stanie się przyczyną kolejnego bolesnego upadku?

Wizja spędzenia reszty życia z mężczyzną, którego nigdy nie pokocham, była przerażająca, ale nie stać mnie na strach. Nie mogłam sobie pozwolić na luksus wybrzydzania.
Była jeszcze jedna rzecz, która przyprawiała mnie o ból głowy. Znalezienie odpowiedniego kandydata to najmniejszy problem. Skłonienie go do małżeństwa, gdy dowie się, że jestem bez grosza przy duszy, to będzie prawdziwe wyzwanie. No bo dlaczego ktoś, kto osiągnął w życiu sukces, miałby związać się z kimś takim jak ja? Zwykłą dziewczyną z wiochy zabitej dechami. W porównaniu z nowojorskimi ślicznotkami zostawałam daleko w tyle, ale nie traciłam wiary, bo tylko to mi pozostało.

Fragment powieści Marii Karnas pt. „Race changer”

Cloven

Schizofrenia pogłębia chaos. Ale to twoja nieobecność sprawia, że się w nim gubię.

Po rocznym pobycie w Londynie Elodie Wilson wraca do rodzinnego miasta. Wyjeżdżając na drugi koniec świata, nie przypuszczała, że pojawi się w Los Angeles z pierścionkiem na palcu – jako narzeczona Justina Rootsa.

Maximilian Hackett, jej dawny sąsiad, przyjaciel i obiekt zauroczenia, do tej pory nie pogodził się z jej odejściem. Zostawiła tylko krótką wiadomość i zniknęła z dnia na dzień. Nie potrafił tego zrozumieć. A schizofrenia tylko pogłębiała chaos w jego umyśle.

Teraz Elodie znów mieszka w swoim dawnym pokoju, na który Max patrzył nocami. Obserwował ją, kiedy jeszcze tu była. I obserwuje ją teraz.
Dlaczego odeszła? I czy odkrycie prawdy pozwoli im odbudować to, co zostało zniszczone?

Nie – to słowo powtarzam jak mantrę. Nie działa.
Widzę ją. Widzę przed oczami Elodie, a nie mogę sobie na to pozwolić.
Odejdź ode mnie. Nie podchodź. Proszę, nie chcę cię widzieć.
(…) Robię się zły. Znów to będzie robić. Ona wróciła i znów mnie od tego uzależni, a zacznie się tak jak zawsze. Przypadkiem. Niby niechcący Elodie mnie od tego uzależni.

Fragment powieści autorstwa Jedersafe pt. „Cloven”